Głosowe Kryzysy – poradnik dla osoby uczniowskiej i nauczycielskiej

Opublikowane przez Pani od Głosu w dniu

Jeśli jesteś w teraz w trudnym momencie ze swoim i potrzebujesz w pierwszej kolejności odrobinę mentalnego przytulenia to zacznij tutaj -> List do Głosu kiedy nie jest ok 
A kiedy będziesz gotowy, by działać, wróć tutaj i przeczytaj ten mały “poradnik” :)

Brak efektów z treningu głosu? Kryzys wiary w swoje umiejętności? A może to wszystko wydaje się teraz po prostu bez sensu? Cóż począć w takich chwilach zwątpień i niepewności?

Każdy z nas doświadczył kryzysu dotyczącego własnego treningu głosu czy to jako nauczyciel, czy uczeń. Człowiek chodzi na te zajęcia, robi ćwiczenia, śpiewa piosenki, edukuje się, a tu tak czasem ma się poczucie jakbyśmy utknęli, stanęli w miejscu… a efektów w ogóle nie widać na pierwszy rzut… ucha.

Jeśli zajmujecie się pracą z Głosem trochę dłużej, to prawdopodobnie przeżyliście już więcej niż jeden taki głosowy kryzys. I zła wiadomośc jest taka, że prawdopodobnie nie był on ostatni, ale z kolei dobra wiadomośc jest taka, że… to dobrze. Wysłuchajcie mnie.  

W mojej pracy z Głosem na przestrzeni ponad 15 lat takich kryzysów miałam mnóstwo. Powiedziałabym nawet, że to zjawisko cykliczne i regularne. Nie tylko z racji mojej osobistej łatwości do podważania własnych umiejętności i kompetencji z pomocą mojego krytyka wewnętrznego czy impostora (o nich więcej tutaj ->Krytyk Wewnętrzny i Syndrom Oszusta wchodzą do baru…). Ale też po prostu… z racji bycia człowiekiem. Żebyśmy mogli iść dalej, podważamy regularnie to, co jest teraz. Kryzys to najczęściej potrzeba zmian, a zmiany są dla nas wszystkich trudne. 

Jako nauczyciel doświadczyłam takich trudnych momentów a propos swojego nauczania innych (o wypaleniu zawodowym w naszym fachu innym razem 😉 ), takich dotyczących rozwoju i treningu mojego własnego głosu, a także epizody przemęczenia głosowego, czy kryzysy generalne egzystencjalne (hehe). Zdarza się, że uczniowie zgłaszają mi, że czują że utknęli ze swoim rozwojem głosowym i nie wiedzą co dalej i proszą mnie o pomoc. Stąd pomyślałam, że warto się tymi przemyśleniami z Wami podzielić, bo jeśli takie kryzysy dotyczą mnie i moim podopiecznych, czy osób po fachu, to prawdopodobnie może być to pomocne dla większej ilości osób 🙂

Na zajęciach często mówię wam, że rozwój głosu nie jest liniowy. Z czasem nie jest tylko i wyłącznie lepiej i już nigdy gorzej. Bardziej realne jest to, że trening głosu to bardziej wzloty i upadki, tylko optymalniej zarządzane, czulej zrozumiane i ogarnianie wraz ze zdobytą wiedzą i doświadczeniem.

Głos zmienia się wraz z naszym ciałem i umysłem nieustannie, więc nie da się raz nabytych umiejętności zapisać jak w kamieniu na zawsze i niezmiennie. Gdyby tak było bylibyśmy maszyną, a nie ludźmi. Codziennie budzimy się z trochę “innym” Głosem. O ile jesteśmy w stanie w sporym stopniu zautomatyzować, zoptymalizować, ustabilizować i zwiększyć powtarzalność pewnych zjawisk, to nigdy nie będą one niezmienialne i identyczne za każdym razem. Nasz mózg i układ nerwowy jest plastyczny, a on jest szefunciem całej operacji (Jak działa głos? <- dowiesz się tutaj).

Zrozumienie tego jest konieczne, aby zaakceptować czym proces treningu głosu jest, a czym nie jest. Inaczej skazujemy się na wieczną frustrację i walkę z idealistycznymi, perfekcjonistycznymi oczekiwaniami, które są niemożliwe do spełnienia, więc skazujemy się na porażkę, zamiast dać sobie szansę.

Praca z Głosem to nie konkurs życzeń, jednak akceptacja rzeczywistości nie zabrania rozwoju. A ten rozwój potrafi nas niejednokrotnie pozytywnie zaskoczyć 😉

Mimo to… są chwile, gdy wydawałoby się, że nie widać/nie słychać efektów pracy. Czasami tak się tylko wydaje, a czasami tak faktycznie jest. 

Jeśli taka sytuacja trwa już jakiś czas, często pojawia się kryzys. To trudne momenty zarówno dla ucznia, jak i nauczyciela. Czasem sprawy wyglądają jakby stały w miejscu lub nawet się pogarszały. Jeśli jesteś w takim miejscu w swoim procesie pracy ze swoim głosem, to mam nadzieję, że ten poradnik pomoże Ci w przeprowadzeniu rzetelnej refleksji i podjęciu działania w kierunku pozytywnych dla Ciebie zmian! 

Po przydługim wstępie – zaczynamy! 🙂 

Pozwól opaść emocjom, przyjrzyj się faktom i zbierz dane.

Zanim ogłosisz w sobie pełny stan kryzysu daj sobie parę dni na zatrzymanie się i zweryfikowanie, czy aby nie czujesz się gorzej ze swoim głosem z bardziej prozaicznych powodów niż się wydaje. Jakie to mogą być powody? Przykładowo przemęczenie, niewyspanie, głód, sezonowe alergię i infekcje, faza lutealna cyklu miesiączkowego – i nie, nie żartuję. 

Są sytuacje, które dzieją się regularnie w naszym ciele i często wątpliwości co do swojego głosu też występują w momencie ogólnego osłabienia mentalnego czy fizycznego. Nasz głos jest częścią dużo bardziej złożonej układanki całego naszego organizmu i jest wiele przebadanych zależności między naszym generalnym stanem, a działaniem głosu. Łatwiej nam myśleć o sobie gorzej lub postrzegać sprawy gorszymi niż są, gdy generalnie czujemy się średnio. Często po prostu nie odnotowujemy tych zależności i regularności pojawiania się pewnych zjawisk. Nie wierzysz? Poprowadź rzetelny dziennik przez parę miesięcy i zaobserwuj sam (szczególnie polecam osobom mentruującym, alergikom, osobom, które przyjmują leki na stałe itp.) 😉
Jeśli zaadresujesz swoje potrzeby i emocje i to wystarczy – świetnie (O emocjach w pracy z głosem). Krótka piłka! Kryzys zażegnany! Gdyby jednak okazało się, że pomimo zatroszczenia się o siebie dalej obserwujemy objawy kryzysu, to czytaj dalej… 

Kiedy w końcu możemy przyjrzeć się faktom na chłodno wykluczając podstawowe przeszkody wymienione powyżej, które mogły wpływać na nasz mało neutralny odbiór swojego głosu, to bardzo ważne, by tak zrobić. Inaczej intensywne emocje mogą zaburzyć naszą refleksję, a to może prowadzić do impulsywnych decyzji, powielania niekorzystnych dla nas schematów zachowań, czy pielęgnowania krzywdzących przekonań. Kiedy uda się opiekować swoimi emocjami i potrzebami, to dobry moment, by zastanowić się nad obecnym stanem swojego głosu i zadać sobie pierwsze, ważne, podstawowe pytania i zebrać informacje. 


Co się dzieje co mi nie odpowiada w moim Głosie teraz?
Czy potrafię odszukać przyczynę tego, co się dzieje?
Jak mogę sobie pomóc?

Zauważ jakim językiem mówią do Ciebie twoje myśli. Czy są neutralne, współczujące, lub wspierające? A może agresywne, umniejszające lub poniżające? Staraj się szukać językiem faktów i informacji, bez oceny. (więcej na ten temat znajdziesz tu -> Słowa mają moc – o komunikacji w pracy z Głosem ).

Przykładowo:

“Ostatnio czuję więcej wysiłku, gdy śpiewam wysoko i głośno chociaż szło mi to już sprawniej, ale też prawda jest taka, że częściej ignorowałem rozgrzewki. Przyjrzę się napięciom w swoim ciele i spróbuję popracować nad rozluźnieniem i techniką” 

zamiast

“Źle mi idzie ten belting, brzmię jak zarzynana kura i już nigdy się nauczę…”
🟣

“Nie potrafię jeszcze uzyskać brzmienia jakiego szukam w tym utworze, ale jeszcze nie dokońca wiem czego chce. Może poszukam inspiracji na temat tego, jak pracować nad brzmieniem w swoim głosie…

zamiast

Źle/okropnie brzmi = jestem beznadziejny.”
🟣

“Ćwiczenia, które proponuję osobie uczniowskiej nie są tak skutecznie jak się spodziewałam, muszę nad tym dłużej pomyśleć i spróbować czegoś innego. Jeśli to nie pomoże, spróbuję skonsultować się w ich sprawie ze swoim mentorem” 

zamiast

 “Nie nadaję się do tej pracy, nie potrafię tej osobie pomóc tak szybko, jak myślałam, pewnie jest zawiedziona mną jako nauczycielką.”
🟣

“Ostatnio mam coraz mniej energii po pracy z głosami. Chyba wzięłam na siebie za dużo. Może warto inaczej zaplanować swój dzień lub oddelegować część pracy bym miała szansę odpocząć?” 

zamiast 

Ale nie ogarniam tego tak, jak moje koleżanki w zawodzie, muszę się spiąć…”

Czasami zadanie odpowiedniego pytania to kamień, który trąci lawinę zmian. Nasz mózg lubi szukać rozwiązań, jednak potrzebuje dobrze zadanych pytań. Często to po nich zapala się w nas metaforyczna żarówka, która pomoże wskazać, w którym kierunku iść. Czasami odpowiedź nie przychodzi od razu i to też jest w porządku. Daj sobie czas i trzymaj kurs. Ważne, by zrobić to we wspierających warunkach, bez bata oceny nad głową. Taka atmosfera sprzyja wyjściu ze stagnacji w której unieruchamia nas głosowy kryzys 😉 

Nie izoluj siebie w kryzysie. 

Warto mieć wokół siebie społeczność, ludzi, z którymi się tymi trudnościami podzielisz i spojrzysz na sprawę z nowej perspektywy. Innych śpiewających, innych nauczycieli, bliskie osoby, na które możesz liczyć nawet jak nie mają o tym pojęcia. Ich doświadczenia lub wsparcie mają szansę zainspirować Cię do stworzenia własnych rozwiązań. Mam nadzieję, że ten artykuł się do tego przysłuży 🙂

Daj sobie czas i zrozumienie. 

 Twój świat się nie odmieni się na stałe po jednej 30 minutowej lekcji. To znaczy może się obrócić do góry nogami, pozytywnie lub nie… ale efekty tej pracy będą krótkotrwałe. Jak spektakularne nie bywają lekcje pokazowe w czasie masterclass, to stabilne efekty potrzebują czasu, powtórzeń i zrozumienia. Takie spotkania mogą jednak nas pchnąć w jakimś kierunku, zainspirować i pokazać nam świeże spojrzenie na swój własny głos. 

Czasami rzeczy wymagają więcej czasu niż nam się wyobrażało. Każdy ma inne ciało i umysł i dla jednych dana umiejętność będzie łatwo dostępna na start, a dla niektórych będzie bardzo trudna lub wręcz niemożliwa do osiągnięcia. Czy to ze względu na budowę anatomiczną, indywidualną historię medyczną, plastyczność układu nerwowego, czy inne czynniki wylosowane w genetycznej ruletce. Nie dowiemy się jednak jak jest u nas  – dopóki nie spróbujemy się przekonać 😉

Nie wszyscy mają te same możliwości. To nie jest fair, ale taka jest prawda – choć dla niektórych jest bardzo trudna do przyjęcia. O czym warto pamiętać to to, że nasze ograniczenia nie definiują naszej wartości. Są to cechy, które są jednym z czynników budujących naszą wyjątkowość na tle innych. Każdy Głos, który ze mną współpracuje, przyjmuję do siebie z potencjałem rozwoju, ale nie gwarancją konkretnego wyniku. Jak zostaje zapytana ile czasu potrzeba, by zaśpiewać d trzykreślne… odpowiadam “Nie wiem, nie jestem w stanie odpowiedzieć Ci na to pytanie jednoznacznie. Nie wróżę z fusów. Jednak jeśli to jest coś, czego pragniesz, to chodź, sprawdźmy czy to jest możliwe!“ 🙂

Mało marketingowe, ale prawdziwe 😉

Potencjał rozwoju zależy od mnóstwa czynników i jest do mglistego oszacowania, ale niestety nie do przewidzenia w pełni. Choć im dalej w tę robotę tym częściej pozytywnie się zaskakuję jak można pokonywać trudności i do jakiego stopnia rozwijać, a staram się być ostrożna z założeniami i oczekiwaniami. 

Nie ma cech, które zabraniałyby nam wyrażać siebie Głosem, który mamy teraz, więc my też nie odbierajmy sobie prawa do tego. To, że nie potrafimy natychmiastowo uzyskać tego, co akurat jest w trendzie ujrzanym w mediach społecznościowych lub zostało ogłoszone przez jakiegoś wokalnego guru lub trollakomentatora jako jedyny słuszny i prawidłowy sposób używania głosu jest nieistotne. Jeśli wyrażanie się swoim głosem daje Ci szczęście – to wystarczające przyzwolenie by to robić. (Praca z Głosem gdy kończy się normatywność)

Czasem rozwój głosu to nie kolejny dźwięk wyżyłowany w swojej skali głosu, odblokowanie nowej głośności, techniki, ozdobnika, przesteru… Czasem to TYLKO i AŻ zmiana postrzegania. Siebie, swojego głosu, pracy z nim. Często nie uwzględniamy tych zmian jako rozwój, a one są kluczowe, by namacalne efekty mogły mieć miejsce i nie możemy o tym zapominać. 

Sprawdź zatem, czy w swoim głosowym kryzysie upragnione efekty nie kryją się w tym momencie tutaj? Może myślisz o swoim głosie inaczej? Czy potrafisz z nim pracować samodzielniej? Masz z pracy z nim większą przyjemność? Jeśli tak, to nie stoisz w miejscu! 

Jeśli jednak to jeszcze nie to – wejdźmy głębiej. 

Autorefleksja i pytania pomocnicze.

Zawsze warto zacząć od siebie, więc oto bardziej szczegółowe pytania pomocnicze w ramach autorefleksji w kryzysie głosowych dla osoby uczniowskiej: Poniżej są przykłady (kolejność losowa), sprawdź które rezonują z Tobą i zastanów się nad tym dłużej, może Cię zainspirują. 

Czy dbam o siebie  – swoje zdrowie, higienę głosu? 

Jak rzetelnie i regularnie ćwiczysz poza zajęciami? Być może warto zmienić tryb ćwiczenia poza zajęciami? 

Czy stosujesz się do zaleceń specjalistów, które Ci służą? 

Jak długo ten stan trwa?

Kiedy ostatnio konsultowałxm się ze specjalistą?

Czy rozumiesz przerabiany materiał, koncepty, ćwiczenia, czy masz wątpliwości, których nie rozwiewasz? 

Czy nagrywasz się, by móc mieć dodatkową zewnętrzną perspektywę do obserwacji swojego progresu?

Może warto przekierować uwagę na zajęciach na inne aspekty treningu głosu?

Może potrzebujesz innych źródeł wiedzy lub innego sposoby nauczania?

Może warto popracować ze swoim przekonaniem na temat swojego głosu i akceptacją tego, czego zmienić się nie da, a wzmożeniem pracy tam, gdzie się da? 

Zastanowić się jak chcę się czuć ze swoim Głosem, żeby mieć satysfakcję? Jak mogę to uzyskać? 

Co jest pod moja kontrolą w tym procesie, a co nie? Czy jestem w stanie zaakceptować niezmienialne? Czy mam narzędzia, by sobie z tym poradzić, czy potrzebuję pomocy?
Czego oczekuję od siebie i od nauczyciela?

Co jest dla mnie ważne teraz? Czy jestem w miejscu, w którym mogę to uzyskać lub sobie to zapewnić?

Jakie emocje czuję w tym kryzysie? Do kogo są skierowane – do mnie/ do innych?

Czego potrzebuję? Czego chcę? Czego mi brakuje?

Czy czuję presję, jeśli tak to od kogo (siebie/innych)?

Czy jestem w stanie nazwać swoimi słowami to, co słyszę, co widzę, co czuję, co obserwuję, a co mi nie pasuje w moim głosie teraz? 

I jeszcze jedna niebezpieczna myśl, która potrafi złagodzić impact kryzysu w głosie… Czasami warto posiedzieć z tym, co już masz. Nie musisz się non stop rozwijać. Nie musisz ciągle przeć na przód do kolejnego szczytu. Możesz pocieszyć się tym co jest, zanim przyjdzie potrzeba zmian. Tak tylko mówię…;)

Sprawdź czy w ramach tych pytań nie pojawia się w Tobie coś co wymaga Twojej uwagi i może dzięki temu łatwiej będzie wrócić na tory rozwoju 🙂 

Jeśli nie, proponuję jeszcze przyjrzeć się swojej współpracy z osobą nauczycielską, bo być może tam coś zaświta!

Przyjrzyj się swojej współpracy z osobą nauczycielską/uczniowską.

Psychoterapeuta nie powie nam jak żyć (a jeśli macie takiego, co wam mówi to uciekajcie..), a wskaże wam narzędzia do pracy, obszary warte zbadania i zada ważne pytania wspierając w trudnościach. Tak samo osoba nauczycielska/trenerska nie wykona pracy Głosem za nas. 

Nauczyciel jest przewodnikiem, asystuje w odkrywaniu, nawigowowaniu, dzieli się tym, co wie i potrafi, by nas w tej podróży wspomóc wypatrując zagrożeń. Współdzieli z tobą opiekę nad twoim Głosem. Jednak ostatecznie twój Głos tworzysz tylko ty. Ty o nim decydujesz. Ty go stanowisz i nad nim pracujesz. Ty jesteś za niego głównie odpowiedzialny. I choć chcemy współpracować z kimś, komu zaufamy i będzie dla nas autorytetem, to musimy  jednocześnie uczyć się szukać oparcia przede wszystkim w sobie samym, bo to my podejmujemy ostateczną decyzję o tym, co do siebie przyjmiemy i jakie działania podejmiemy, a jakich nie. Nauczyciel nie zrobi tego za nas i nie powinien mówić nam jaki nasz głos powinien być. A jeśli robi…to sami wiecie 😉  

Zakładając, że współpracujemy z kimś, kto z choinki się nie urwał, ma pojęcia o tej pracy i oczywiście zakładamy jego dobre intencje, warto Ci przypomnieć droga osobo uczniowska, my nauczyciele też mamy gorsze okresy. Nie zawsze jesteśmy TOP, choć się staramy. Pamiętajcie, że my też jesteśmy tylko ludźmi, a nie bóstwami z wszystkim odpowiedziami, nieomylnie dobranymi ćwiczeniami, wiecznie doskonałą kondycją głosową i gotowością do pomocy. Mamy prawo się mylić i popełniać błędy – tak samo jak Wy. Nie zapominajmy brać takiej ewentualności to pod uwagę i bądźmy dla siebie życzliwi zachowując wzajemny szacunek i biorąc odpowiedzialność za siebie🙂

Czasami jest też tak, że rozminęliśmy się w komunikacji naszych celów i potrzeb, albo zmieniły się one w trakcie współpracy i trzeba to zaktualizować. Być może zastanowić się nad zmianą strategii i włączyć nowe rozwiązania. Nie bój się porozmawiać ze swoim nauczycielem na ten temat. Jeśli masz w sobie obawy by zacząć temat to…dlaczego? Odpowiedz już na to pytanie może być inspirujące 😉

Upewnij się, że dobrze czujesz się z nauczycielem, z którym pracujesz. Czy czujesz się bezpiecznie? Zrozumiany? Wysłuchany? Wspierany? Zachęcany do rozwoju? Motywowany? A może czujesz się oceniany? Krytykowany? Poniżany? Manipulowany? Odpowiedz sobie sam jak się czujesz i rozważ, czy chcesz to kontynuować.

Czasami dany nauczyciel już nie jest dla nas i nie ma nic w tym złego, by szukać nowego. Nawet jeżeli trafiliśmy na super osobę każdy z nas ma ograniczona wiedzę i umiejętności, którymi może się podzielić. Jestem fanką chłonięcia wiedzy od różnych nauczycieli i wiedzy z wielu źródeł dopasowując je do siebie, bo nie ma jednej obiektywnej prawdy. Sama do tego zachęcam swoich podopiecznych. Nie wiem wszystkiego o wszystkim i to normalne, by mówić o tym na głos. Choć uważam się za dość elastyczną nauczycielkę z szeroką ofertą, która potrafi służyć wielu osobom z różnorodnymi wyzwaniami, wciąż nie będę nauczycielką, która odpowiada wszystkim. To normalne 🙂

Kolejną kwestią, którą warto poddać po refleksję w głosowym kryzysie to fakt, że być może nauczyciel ma inne wartości niż my, jego metody nauczania nam nie odpowiadają albo specjalizuje się w innym rodzaju pracy niż oczekujemy w danym momencie. Np. świetnie przygotowuje do konkursów, ale nie ma holistycznego podejścia, a bardziej szczegółowe i zadaniowe. Albo nie zajmuje się rehabilitacją głosu lub technikami, które nas interesują. Może dany nauczyciel bardziej ceni sobie Twój komfort niż dążenie do celu za wszelką cenę itd. W zależności od naszych potrzeb w danym momencie możemy wybrać nauczyciela i metody nauczania dla siebie.

No i teraz trudne się wylosowało, ale nie mogę o tym nie wspomnieć…

Czasem zdarza się, że nauczyciel jest niekompetentny. Rzekłam. Zdarza się. 

Nasz zawód nie jest regulowany i nazwać się nauczycielem/pedagogiem śpiewu czy trenerem głosu/wokalnym może absolutnie każdy z przeróżnym doświadczeniem i wykształceniem. Znam świetnych nauczycieli bez papierów i takich sobie z tonami makulatury – nie ma reguły! Jeśli jednak Twój obecny nauczyciel Ci nie odpowiada z tego, czy innego powodu, a efekty współpracy cię nie zadowalają – podziękuj mu za współpracę i szukaj dalej.

( Więcej o tym czym warto kierować się dobierając nauczyciela dla siebie pisałam tu: Trener głosu? A co to? A na co to komu? I dlaczego tyle kosztuje? )

I jeszcze słówko do osób nauczycielskich. 

Po pierwsze pamiętaj, że mimo swojej roli nauczycielskiej też pozostajemy wiecznymi studentami, więc wszystko co napisałam powyżej też może Ciebie dotyczyć 😊 a teraz do rzeczy!

W kryzysie głosowym swojego ucznia pomóż swojej osobie uczniowskiej poczuć się bezpiecznie i zaopiekowanie, bądź wsparciem. To bardzo ważne. Porozmawiajcie ponownie o potrzebach ucznia, zaproponuj inne rozwiązania, upewnij się, że się wzajemnie rozumiecie co możecie sobie wzajemnie dać. Czasami kryzysy wynikają z dziur w komunikacji. Często uczeń nie wie co jest częścią procesu – np. fakt, że często na początku współpracy priorytetyzujemy budowanie samoświadomości i komfortu w głosie, a dopiero później brzmienia i praktycznych rozwiązań repertuarowych, albo że ćwiczenie poza zajęciami na prawdę robi różnicę… Czasem zapominamy o rzeczach oczywistych, bo jesteśmy w nich na co dzień, a oni nie. Potrzebujemy być elastyczni i czasem dawać wędkę, a czasem…rybkę 😉

Przyjrzyj się też ćwiczeniom i konceptom, które przerabialiście w ostatnim czasie, sprawdź, czy mogły się przyczynić do jego stanu kryzysu. Jeśli nie prowadzisz notatek – zacznij – wtedy łatwiej odnosić się do przeszłości i wysnuwać wnioski na przyszłość. 

Wiem, że łatwo przyjąć poczucie winy za brak efektów u ucznia jednoznacznie na siebie, ale pamiętaj, że na ten rozwój składa się wiele elementów, a praca z Tobą jest tylko jednym z nich. To oczywiście nie znaczy, że mamy być aroganccy i bezrefleksyjni, ale warto nie wpadać w panikę tylko zastanowić się jak można swojemu podopiecznemu pomóc 😉

Jeśli sprawa się powtarza lub trwa długo zastanów się czy Twoja wiedza i umiejętności nie wymagają odświeżenia lub uzupełnienia. Zainwestuj w swoją edukację. Jest wiele dostępnych szkoleń, kursów, warsztatów, konsultacji, masterclass, konferencji specjalistycznych. Skorzystaj z superwizji, mentoringu od innych, bardziej doświadczonych nauczycieli i skonsultuj przypadek swojego ucznia, by tchnąć w siebie nowe inspiracje, by zażegnać kryzys. Również jeśli czujesz, że kryzys dotyczy Ciebie. Zaopiekuj się sobą, poproś o pomoc. 

Należy pamiętać, że tak jak trafiamy na nauczycieli, którzy nie są dla nas – tak czasem trafimy na klientów, którzy nie są dla nas. Jeśli sam decydujesz o tym kogo uczysz to pamiętaj, że Ty też masz prawo zaproponować zakończenie współpracy z tego powodu i polecić kogoś innego. Dodatkowy zarobek często nie jest wart energii, którą przepalisz. Jeśli jednak nie masz takiego wyboru daj z siebie wszystko, co możesz, ale pamiętaj że nie zadowolisz wszystkich. Dbaj o swoje granice dla własnego zdrowia psychicznego i fizycznego.

Zakończenie

Choć jestem fanką ewolucji, to z rewolucji najczęściej przychodzą najbardziej zauważalne zmiany. I one też są czasem potrzebne. Twój progress zależy od umiejętności zatrzymania się i refleksji o tu i teraz. Lekcja o kryzysach głosowych jest taka, że są nieuchronne i potrzebne i dotyczą nas wszystkich. Są po to, byśmy w bezruchu ponownie mieli okazję do zadania sobie ważnych pytań, zweryfikowania swoich potrzeb, celów, chęci i zaadresowania ich przez podjęcie działań.

Praca z Głosem może być przygodą, niesamowitą aktywnością wspierającą Twój samorozwój i dającą przyjemność. Jej efektywność zależy w dużej mierze od naszej perspektywy postrzegania, więc kilka takich powyżej wam zaproponowałam. Mam nadzieję, że moje refleksje i wielość perspektyw na ten temat pchną Was właśnie do czegoś wartościowego dla Was. Głosoholizm w czystej postaci! Wracajcie do tej treści, kiedy potrzebujecie. Wierzę w Was! Powodzenia!

Ps. Co byście dodali do tego poradnika w głosowym kryzysie? 🙂

📣Dajcie Głos w komentarzu i napiszcie co myślicie 📣
Dziękuję za poświęcony czas, kochani Głosoholicy i do następnego!
Pani od Głosu


Głodni tematów związanych z Głosem?
Zachęcam do śledzenia mnie na:
www.paniodglosu.pl
Facebook
Pani od Głosu
Instagram @panidoglosu


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.